Kanał RSS
Kanał RSS

Brudny biznes, szczepienia? Lobbyści, farmacja i NOP. czyli niepożądany odczyn poszczepienny cz.1

Czy w prowadzane na polski rynek szczepionki są bezpieczne?
Antosia

CZAS ROZPOCZĄĆ WALKĘ

W piątek 24.02.2017 rozpocząłem swoją krucjatę przeciw szczepionkowemu lobby, nazywanemu nie tylko przeze mnie, ale również przez naszych przyjaciół brudnym biznesem. Wszystko wskazuje, że tak właśnie jest, że kartele farmaceutyczne pomijając wszelkie bariery, za pośrednictwem swoich akwizytorów wywierają realny wpływ na osoby decydujące o zdrowiu nas wszystkich, a przede wszystkim swoimi brudnymi łapami sięgają do zdrowia naszych dzieci.


JAK TWORZONA JEST NARRACJA – SZCZEPIONKI SĄ THE BEST.

Oczywiście tworzona jest bardzo przebiegle narracja, że my wszyscy, którzy dopominamy się prawo do wyboru, jesteśmy nazywani oszołomami, których w najlepszym wypadku powinno się wysłać na badania psychiatryczne.
Otóż, jeśli rodzic taki jak ja nie chce zaszczepić w wyznaczonym terminie swoich dzieci to według zwolenników szczepienia na hurra naraża je na niebezpieczeństwo chorób, które dzięki wprowadzeniu zbawiennych dla świat szczepionek przestały rozprzestrzeniać się na świecie. Ale nie tylko staję się zagrożeniem dla swoich dzieci, ale i dla innych niewinnych istot, które przez fakt nie zaszczepienia mogą być narażone np. na czarną ospę, która dziesiątkowała średniowieczną Europę. Takimi m.in. argumentami posługuje się wielu zwolenników zwiększania tzw. wszczepialności populacji. Już określanie dzieci czyli istot żywych populacją pozwala spać spokojnym snem, tym wszystkim lekarzom szczególnie pediatrom, aparatowi nacisku reprezentowanemu przez urzędników z Sanepidu, czy politykom, którzy na komisjach sejmowych szczególnie komisji zdrowia starają się walczyć o zdrowie nas pacjentów, a tak naprawdę majstrują przy prawie aby lobby farmaceutyczne mogło żyć dostatnio. Przecież idąc tą argumentacją to kolejki w przychodniach można zmniejszyć dzięki profilaktyce szczepień. Ludzie szczepią się i nie chorują. Prosty i spójny przekaz wysyłany za pośrednictwem dyżurnych autorytetów i pożytecznych tzw. idiotów do populacji, która każdego dnia mierzy się z trudami egzystencji więc nie ma czasu myśleć.


Niestety przez wiele lat powtarzania pewnych półprawd, a wręcz kłamstw zbudowano w nas obywatelach tego czy innego kraju przekonanie, że szczepionki to wyłącznie dobro, to ochrona nas obywateli przed chorobami, które wieki temu dziesiątkowały naszą populację. I wszędzie tam, gdzie nie są społeczności wyszczepiane tam szaleją np. ospa, dur brzuszny, odra, świnka i oczywiście ebola czy ptasia grypa. Co jakiś czas jesteśmy epatowani w mediach informacjami o zagrożeniu w wyniku epidemii przechodzącej w pandemię. Eksperci z organizacji międzynarodowych w trakcie swojej walki o zdrowie przede wszystkim dzieci w krajach tzw. Trzeciego Świata są przedstawiani jako heroiczni bohaterowie, którzy z narażeniem życia pomagają całym społecznością walczyć z niebezpiecznymi chorobami. A do nas czyli konsumentów newsów jest podkorowo wysyłany m.in. przekaz szczepionka jest dobra, szczepionka nas chroni, zaszczep nie tylko dzieci, ale i siebie. Zaszczep całą swoją rodzinę, sąsiadów itp.

Media, przygotowują odpowiednią narrację. Obraz dziecka, obraz dobrego lekarza ze strzykawką w ręku, obraz największego filantropa, który chce zaszczepić całą np. Afrykę czyli Billego Gatesa ze swoją żoną Meliną czy Belindą przemawiać musi do wyobraźni nas wszystkich. Przypomnę, że obraz jest najsilniejszym środkiem przekazu. Tysiąc razy silniejszym od słowa pisanego. Przypomnę, że dwaj najwięksi zbrodniarze Hitler i Stalin wykorzystywali ten fakt perfekcyjnie. Oddziaływali na miliony, które z fanatyzmem podszytym lękiem wykonywały posłusznie rozkazy. Oczywiście gdzieś w tle przewijały się organizacje przestępcze, których zadaniem było wyłapywać tych, którzy uważali, że jednak proponowane rozwiązania są barbarzyńskie. Z tymi załatwiano się szybko i sprawnie mordując ich skrycie, lub umieszczając w obozach koncentracyjnych czy gułagach. W tych pierwszych czyli niemieckich obozach koncentracyjnych używano więźniów m.in. do pseudoeksperymentów, a według wielu do medycznych eksperymentów, których celem było opracowywanie nowych leków i oczywiście nowych szczepionek. Pokusa, że można prowadzić badania na ludziach, jak na myszach była i zawsze pozostaje wielka. Ale, żeby nie odchodzić od głównego wątku, to powróćmy w kilku zdaniach do współczesnej roli mediów w budowaniu spójnego przekazu o dobrodziejstwie szczepionek.

WSPÓŁCZESNA ROLA MEDIÓW – SPRZEDAŻ NARRACJI PRZYGOTOWANEJ PRZEZ FARMACJĘ.

Chyba nikt nie ma żadnych wątpliwości, że dziś praktycznie rynek reklam opiera się na farmaceutycznych kartelach. Praktycznie dziś, każdy program czy skierowany do dzieci, czy staruszków, jest finansowany dzięki reklamodawcom związanym z farmaceutycznym biznesem. W takim razie czy ktoś z redaktorów, wydawców czy producentów pozwoli sobie zadzierać z koncernami?


LOBBYŚCI

Druga grupa to lobbyści, którzy są wszędzie. Docierają z przekazem do wszystkich zainteresowanych. Z lekarzami idzie im najłatwiej, bo większość oficjalnie bierze w łapę. Dziś już nie muszą przyjmować koniaków od pacjentów, dziś kartele farmaceutyczne, żywią, ubierają, organizują np. wczasy. I nikogo to nie dziwi. Bo dlaczego niedoinwestowany lekarz ma nie skusić się na egzotyczną wycieczkę. A, że za to przekona np. kobietę w połogu, by wprowadziła obce ciało dziecku, które przyszło na świat, narażając je na niebezpieczeństwo, to przecież jeśli długo wykonuje się taką pracę to przestaje się mieć wątpliwości. Czy mylę się? A bajdurzenie o przysiędze Hipokratesa to już wyłącznie marketing medyczny?

Z młodymi jeszcze idzie łatwiej, bo starzy dobrzy lekarze z moralnym kręgosłupem wymierają lub żyją na marginesie życia. Ich trudno złowić na wycieczkę w egzotyczne strony. Wolą działkę lub święty spokój i możliwość patrzenia prosto w oczy swoim pacjentom.

Uczelnie na których firmy farmaceutyczne mają swoich ludzi kształcą w taki sposób nowych medyków, aby ich wiedza była sprowadzana to prostego przekazu, szczepionki są ok, oczywiście czasem zdarza się jakiś niepożądany odczyn, ale jeśli mamy wziąć pod uwagę korzyści dla społeczeństwa, to tych kilka przypadków oczywiście nie powinny się zdarzyć, ale muszą być ofiary dla dobra społeczeństwa. Jasne, że upraszam, ale taki jest wysyłany przekaz.

Autorytety dyżurne wsparte profesjonalnym przekazem medialnym mają za zadanie podtrzymywać wiarę w szczepionkowego dobro.

Spece od manipulacji, mają świadomość, że przeciętny człowiek porusza się w świecie skrótów myślowych. Jeśli raz mu się wpoi wiarę w dobro szczepień, to duże prawdopodobieństwo, że przy nim pozostanie.

Trzeba ten stan podtrzymywać. Dlatego powstają różne stowarzyszenia np. wyszczep się wiedzą, a może zaszczep się głupotą, których celem jest jedno wprowadzać dysonans poznawczy. Jeśli w kimś rodzą się wątpliwości, czy naprawdę szczepionki dziś podawane przede wszystkim naszym dzieciom są bezpieczne i skuteczne, to zasianie wątpliwości wywołać ma np. poszukiwanie wiedzy na temat bezpieczeństwa i skuteczności szczepionek. Konsument otrzymuje odpowiednio spreparowane informacje, najlepiej w formie graficznej, bo konsument już nawet nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Wówczas wątpliwości znikają i można spokojnie sięgnąć po szczepionkę. Dopiero następuje szok, kiedy pojawia się odczyn poszczepienny. Pojawiają się pytania, dlaczego to zrobiłem, zrobiłam? Ale wówczas przychodzi z pomocą lekarz rodzinny czy inny specjalista, który w większości przypadków stwierdza, że to nie był niepożądany odczyn poszczepienny. Rodzic zostaje znów z wątpliwościami.

Osoby znane, które wspierają szczepionkowy biznes są następną grupą która ma umocnić przekonanie, że szczepionka to samo dobro. Mamy przykład jak ministrowie czy lekarze szczepią się przeciw grypie, chcąc tym samym udowodnić, że szczepionka to najlepszy przyjaciel człowieka.

A pamiętacie pewną panią dr z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, która zaraz po katastrofie reaktora jądrowego w Czarnobylu na Ukrainie w telewizorze mówiła, że to że dzieciom zaczęto podawać jod, to nie ma nic wspólnego z promieniowaniem. Nie ma żadnego zagrożenia. Zawsze znajdzie się kreatura, czy pożyteczny idiota, którego można przekonać do głoszenia bzdur. Nie muszę przytaczać historii ludzi, którzy zostali np. torturami przekonani, że są opętani przez szatana.

Dziś nie trzeba nikogo torturować, ludzie sami będą wierzyć w głoszone kłamstwa.

Brudny biznes, szczepionki? Szczepienia - Stop NOP - zmieńmy  prawo


 


Powiązane filmy z Google Video

Loading...
Loading...