Kanał RSS
Kanał RSS

CHRYSTUS WYZWALA CZŁOWIEKA DO WOLNOŚCI W PRAWDZIE - cz.II

Jan Paweł II, katecheza z 03.08.1988
Oświęcim
autor fot.: Izabela Rutkowska

W tym samym Liście do Rzymian Apostoł wymownie przedstawia tę degradację człowieka, jaką niesie z sobą grzech. Patrząc na zło moralne swoich czasów, pisze, iż ludzie zapomniawszy o Bogu, „znikczemnieli w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce” (Rz 1,21). „Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy […]. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi” (Rz 1,25.28).

Od opisu zewnętrznego przechodzi Apostoł w innym miejscu swego Listu do analizy wnętrza ludzkiego, gdzie przesilają się z sobą dobro i zło. „Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę — to właśnie czynię. Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu, że jest dobre. A zatem już nie ja to czynię, ale mieszkający we mnie grzech. […] W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i podbija mnie w niewolę, pod prawo grzechu […]. Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, [co wiedzie ku] tej śmierci? Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego!” (Rz 7,15-17.23-24). Wedle Pawłowej analizy grzech stanowi dogłębną alienację, poniekąd „wyobcowanie” człowieka w jego wewnętrznym „ja”. Wyzwolenie przychodzi wraz z „łaską i prawdą” (por. J 1,14).

Widać jasno, na czym polega to wyzwolenie, jakiego Chrystus dokonał: do jakiej wolności nas wyzwolił. Wyzwolenie Chrystusowe różni się od tego, jakiego oczekiwali współcześni w Izraelu. Wszak jeszcze przed Jego ostatecznym odejściem do Ojca zapytywali Chrystusa Jego najbliżsi: „Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?” (Dz 1,6). A więc jeszcze wówczas po doświadczeniu wydarzeń paschalnych — nadal myśleli o wyzwoleniu w sensie politycznym: pod tym kątem oczekiwano Mesjasza, potomka Dawidowego.

Tymczasem wyzwolenie, jakiego dokonał Chrystus za cenę swej męki i śmierci na krzyżu, ma zasadniczo inny charakter. Jest wyzwoleniem tego, co najgłębsze w człowieku, co dotyczy jego stosunku z Bogiem. W tej dziedzinie grzech oznacza niewolę; Chrystus zwyciężył grzech, by zaszczepić w człowieku na nowo łaskę Bożego synostwa, łaskę wyzwalającą. „Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze»” (Rz 8,15).

Takie tedy duchowe wyzwolenie, czyli „wolność w Duchu Świętym”, jest owocem zbawczego posłannictwa Chrystusa: „a gdzie jest Duch Pański — tam wolność” (2 Kor 3,17). W tym znaczeniu „zostaliśmy powołani do wolności” (por. Ga 5,13) w Chrystusie i przez Chrystusa. „Wiara, która działa przez miłość” (Ga 5,6), jest wyrazem tej właśnie wolności.

Chodzi o wyzwolenie człowieka wewnętrznego, o „wolność serca”. Wyzwolenie w znaczeniu społecznym czy też politycznym nie jest właściwym mesjańskim dokonaniem Chrystusa. Z drugiej strony należy stwierdzić, iż bez tego wyzwolenia, jakiego On dokonuje, bez uwolnienia człowieka od grzechu, od każdej odmiany egoizmu, również żadne rzeczywiste wyzwolenie w znaczeniu społeczno-politycznym nie może się dokonać. Żadne czysto zewnętrzne przemiany struktur społecznych nie przynoszą prawdziwego wyzwolenia społeczeństw, jak długo człowiek poddany jest grzechowi i kłamstwu, jak długo dominują namiętności, a z nimi wyzysk i różne formy opresji.

Również i to, co można by nazwać wyzwoleniem w znaczeniu psychologicznym, nie może prawdziwie się dokonać, jak tylko tymi siłami wyzwoleńczymi, które pochodzą od Chrystusa, należą do Jego dzieła Odkupienia. Tylko Chrystus jest „naszym pokojem” (Ef 2,14). Jego łaska i miłość w prawdzie wyzwala człowieka od egzystencjalnego lęku przed nonsensem życia, od tej wewnętrznej udręki sumienia, które są udziałem człowieka wydanego w niewolę grzechu.

To wyzwolenie, jakiego Chrystus dokonał prawdą swej Ewangelii, a ostatecznie ewangelią swego krzyża i zmartwychwstania, zachowując swój charakter nade wszystko duchowy i „wewnętrzny”, posiada równocześnie zasięg uniwersalny, jest przeznaczone dla wszystkich ludzi. Do wszystkich odnoszą się słowa: „łaską […] jesteście zbawieni” (Ef 2,5).

Równocześnie jednak to wyzwolenie, które jest „łaską”, czyli darem, nie może dokonać się bez udziału człowieka. Człowiek musi je przyjąć wiarą, nadzieją i miłością. Musi „zabiegać o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem” (por. Flp 2,12). „Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z [Jego] wolą” (Flp 2,13). Jednakże, świadomi tego nadprzyrodzonego daru, sami musimy współpracować z tą wyzwalającą mocą Boga, jaka znajduje swe źródło w odkupieńczej Ofierze Chrystusa.


Powiązane filmy z Google Video

Loading...
Loading...