Kanał RSS
Kanał RSS

Cudze chwalicie, swego nie znacie!

Pobożność (często nadmierna w niektórych grupach), malkontenctwo, ciągłe życie przeszłością, kombinowanie i cwaniactwo, to nieliczne cechy, które można przypisać statystycznemu (lub nie…) Polakowi. Staramy się z tym zerwać, udowodnić za wszelką cenę, że nowe pokolenia są całkiem inne i idą z duchem czasu. Bądź co bądź, bo nie mnie to oceniać, wiedziemy prym w przechwalaniu, dostrzeganiu plusów i docenianiu tego, co mają inni, nie potrafimy natomiast cieszyć się z tego, co sami posiadamy – ba!, często jesteśmy nieświadomi tego, co tak naprawdę mamy. 

Jednym z przykładów, który od wielu lat mnie nurtuje, jest taniec. Każdy kraj ma mniej lub bardziej znane tańce narodowe. Dlaczego my, Polacy, nie potrafimy docenić naszego poloneza, krokowiaka bądź oberka? Dlaczego na zajęciach w szkole nie uczą podstawowych kroków polskich tańców narodowych, lecz skupiamy się tylko i wyłącznie na  brazylijskich, typowo towarzyskich lub innych? Nie mam nic do samy, rumby, walca, dancehollu, tańca jazzowego itp., ale moglibyśmy poświęcić chwilę czasu na poznanie tego, co nasze – polskie. Szkół tańca jest coraz więcej, ale nastawionych na typowo ludowe jest zdecydowanie mniej. Pod wpływem wielu programów telewizyjnych, jak „Taniec z gwiazdami”, „You can Dance”, „Got to Dance. Tylko taniec” i innych, zachłysnęliśmy się zachodnimi stylami. Inne kraje potrafią docenić to, co jest częścią ich kultury i należy do ich obyczajów, a wielu z nas nadal wstydzi się naszego kujawiaka bądź mazurka, uważając je za prymitywne, nieciekawe. Odnoszę też wrażenie, że na castingach pojawia się więcej zagranicznych tańców ludowych (Szkocji, Rosji, Grecji, Hiszpanii itp.) niż tego, co powinno być nam najbliższe. Z zachowań i ocen jury można również wywnioskować, że tańce ludowe to jakaś podkategoria, gorsza klasa, gdyż mimo często ciekawych wykonań, do finału nikt nie doszedł… 

Czy tańce ludowe są mniej widowiskowe? Czy zawierają mniej figur tanecznych? Czy są zbyt łatwe i monotonne? Czy strój, który dodaje im kolorytu, za mało odkrywa? Nie… a jednak nadal nie potrafimy ich docenić i dostrzec w nich tego, co najpiękniejsze i najbardziej przyciągające. Większość z nas poznało jedynie Poloneza, którego według tradycji tańczy się na rozpoczęcie Studniówki. A co z pozostałymi tańcami? Może warto byłoby zwrócić na nie uwagę? Może poniektórym zwiększyłby się poziom patriotyzmu? Może dostrzeglibyśmy, ile trudu i wysiłku trzeba włożyć do ich nauki, a także ile radości daje to tym, którzy na co dzień pasjonują się ludowymi tańcami.

Warto byłoby też  „rozporomować” i spopularyzować nasze tańce narodowe ze względu na coraz liczniejszą grupę turystów, obcokrajowców zwiedzających nasz kraj. Polacy, jeżdżący za granicę, chcą często poznać kulturę innych narodów, więc my też, w ramach rewanżu, moglibyśmy pokazać innym krajom to, co należy do nas, tylko do nas. Nie wstydźmy się tego, co typowo polskie i nie bójmy się poznawać tego, co jest nasze, nim zechcemy przechwalać to, co należy do innych.  


Powiązane filmy z Google Video

Loading...
Loading...