Kanał RSS
Kanał RSS

Egocentric theatrum ….. klucz dla wykluczonych

David Ritter

Spostrzeżenie Sokratesa, który zauważył, że dzieło plastyczne jest wyrazem nie tylko formy zewnętrznej, ale również wewnętrznej, iż uczucia obrazowane są niewerbalnie i są przedstawiane, implikowało w czasach późniejszych szerokim znaczeniem „ekspresji”.                                                                            

W czasach nowożytnych „ekspresją” nazywamy również sposób wyrażania uczuć, nie tylko ich przedstawiania czy samego przeżywania. Wyrażanie uczuć jest działaniem odbywającym się „wobec” i należy do form komunikowania się między ludźmi. Jest więc konsekwencją świadomego przyporządkowania jedności do wielości.                                                                                                                        

Jeśli zważymy w jakim stopniu rola uczuć, ściślej – emocji, (a w tej sferze również „pamięci emocjonalnej”) wpływa na ukształtowanie ładu w relacjach międzyludzkich, znajdujemy drogę sądu o możliwości świadomego wykorzystania ludzkiej ekspresji w procesie przystosowania społecznego osób. Ekspresja pobudza i angażuje człowieka  do działania, także do działania w ustalonych formach. Istotne staje się to, co twórcze i autorskie, co rodzi się w następstwie uzmysłowienia, samopoznania indywidualnej prymarnej przyczyny ekspresji, własnego  gene expression.                                                     

Niezapomnianym dla mnie młodzieńczym doświadczeniem jest epizod, który zdarzył się w trakcie pierwszych miesięcy moich studiów aktorskich.  W tragicznych okolicznościach zginęła w wypadku tramwajowym bardzo bliska mi osoba. Przeżyłem tragedię. Wiele osób dzieliło ze mną ból i rozpacz. Mimo traumatycznych odczuć, które dominowały w przeżywaniu każdego dnia, dalej kontynuowałem studia i poddawałem się wielu edukacyjnym zabiegom, w tym, pogłębionej heurezie własnej emocjonalności.

Wielki mistrz, wielki pedagog i artysta Tadeusz Łomnicki, w rękach którego znalazła się moja edukacja, z premedytacją, jak wydawało mi się w imię słusznej pedagogiki, postanowił przeprowadzić z moim udziałem psychologiczną terapię szokową. Miałem wrażenie, że staję się przedmiotem jakiegoś eksperymentu. Mistrz nakłonił mnie do „odegrania” zainscenizowanych scenek reaktywujących własne, czasami bardzo intymne przeżycia emocjonalne, które faktycznie miały miejsce po osobistej tragedii. Odbywało się to w okolicznościach iluzorycznych, wyimaginowanych przeze mnie, z zachowaniem narzucanych konwencji.

Zupełnie świadomie na mocy retorsji przywracałem najbardziej bolesne stany emocjonalne i wydawało mi się, że w pewnym momencie przekroczę ochronną granicę wytrzymałości psychicznej. „Zwariuję, zdemoluję, unicestwię siebie lub kogoś w pobliżu” - wyzwoliłem nieprawdopodobny ładunek agresji i wyrażałem to zarówno w formie werbalnej jak i samym działaniem sytuacyjnym. W efekcie - doświadczenia miało niesamowitą moc terapeutyczną i pozwoliło mi na ułożenie akceptowalnych relacji z otoczeniem, a także w sposób poważny złagodziło ból egzystencjalny. 

Szczególnym miejscem zaistnienia ekspresyjnego  „ja” w ustalonej, sankcjonowanej formie jest teatr, w którym jednoczą się różne rodzaje sztuki, integrują się w nim części literatury, tańca, muzyki, malarstwa, stając się środkami teatralnego wyrazu. Dzięki sztuce można zaspokoić wiele potrzeb wewnętrznych jednostki. Przyczynia się do rozwoju osobowości człowieka, spełnia rolę edukacyjną.                                                                                                                                                                                

Już od przełomu XIX i XX wieku, teatralne techniki są wykorzystywane do celów edukacyjnych. Techniki służą kreowaniu umownego, fikcyjnego świata, w którym funkcjonują uświadomione doświadczenia własne, jak i przyjmowane zostają doświadczenie innych. Stwarza się wielką fikcję, której celem jest wydobycie prawdy. Fikcja obejmuje uwidocznioną sytuację, której kreatorami są uczestnicy dramy.  Metoda aktywizuje, ma zachęcić do improwizacji i próby rozwiązania zadania poprzez odegranie roli jednego z uczestników konfliktu w wymyślonej materialnej rzeczywistości.

Celem dramy jest szeroko pojęta edukacja: zarówno nauka jak i wychowanie, poprzez behawioralne oddziaływanie wzorca. Drama uważana jest za jedną z najbardziej skutecznych metod kształcenia. Wykorzystuje ona naturalną zdolność człowieka do wchodzenia w role działające.  Termin „drama" pochodzi od greckiego drao - usiłuję, działam.                            

Warto jednak spostrzec jeszcze jedną możliwość praktycznego wykorzystania „ekspresji” w praktyce działań integrujących osoby. 

Ekspresja związana jest z „wyrażaniem” -  nie wszystko co wyzwala uczucia, wyraża je. W konkluzji należy przyjąć, iż współcześnie termin  „ekspresja” (exspressio - wyciskanie soku), może oznaczać to, co wyraża uczucia twórcy – odtwórcy  lub przedstawia jego wyobrażenia o uczuciu, a także to, co przedstawia samą istotę działania ekspresyjnego, owego„inicjatora emocji”, ów gene expression, „wyzwoliciela uczuć”. Wyzwolicielem uczucia niekoniecznie jest bodziec oddziałujący z zewnątrz.   W obu przypadkach istotny jest podmiot i przedmiot przyporządkowania. W obu przypadkach rzecz odbywa się w świecie ludzkim.                                                                                                       

Takie rozumienie „ekspresji” w technikach aktorskich leżało u podstaw stworzonej przez Michaiła Czechowa (On the Technique of Acting) metody aktorskiej do dzisiaj będącej fundamentalną w pracy Actors Studio, stowarzyszenia, którego aktualnie liderami są Ellen Burstyn, Harvey Keitel i Al Pacino. Metodą tą posługuje się także większość znaczących teatralnych, artystycznych zespołów laboratoryjnych i niszowych na całym świecie.  To, co najbardziej istotne w metodzie, to  szczególne traktowanie sensów własnych doświadczeń egzystencjalnych, własnej podświadomości i emocjonalności. Koresponduje ona z wiedzą wywodzącą się z  jogi, sufizmu  i antropozofią Rudolfa Steinera.                                                                                                                                                                                        

Dominujące w myśli steinerowskiej jest zrozumienie istoty człowieka i jego rozwoju w powiązaniu ze światem i społeczeństwem. Triada - kultura, edukacja, współpraca między ludźmi – prowokuje do wypróbowania wyżej opisanej metody w  doświadczeniach prakseologicznych. Dotyczyć one mogą sytuacji ludzi wykluczonych i miałyby na celu odnalezienie (co werbalnie jest paradoksem) „klucza” do re – vity osób odnajdujących wolę własnego przyporządkowania relacjom społecznym. Odnalezienie sensu istnienia w projekcji własnych doświadczeń i uświadomienie tego, co nieuświadomione, jest możliwe do uzyskania -  w wyniku działań egocentric theatrum.

W istocie – pozostaje jedynie problem znalezienia właściwej przestrzeni i sposobu zorganizowania tego „laboratorium”. Sztuka teatru jest otwarta dla tego rodzaju interwencji społecznej.


Powiązane filmy z Google Video

Loading...
Loading...