Kanał RSS
Kanał RSS

WALKA Z ANALFABETYZMEM MUZYCZNYM

autor fot.: Anna Kondraciuk

Walka z analfabetyzmem muzycznym , to jak walka z wiatrakami, pomyślałam sobie stojąc ostatnio w dużym centrum handlowym. Nie odkryłam Ameryki, i nie przyszła mi do głowy taka myśl znikąd. Szukałam bezskutecznie zeszytu z pięciolinią do nauki i pisania nut. Myślisz, że znalazłam? Cóż, rozczaruję Cię. Mało, że zeszytów z pięciolinią nie było, to pani pracująca na tym dziale, kiedy poprosiłam ją o pomoc popatrzyła na mnie z wyrazem zdziwienia w oczach, i bezradni e rozkładając ręce powiedziała, że u nich na pewno takiego zeszytu nie dostanę. 

Mimo woli porównuję obecne czasy, do tych, kiedy sama byłam dzieckiem, świat ewoluował o lata świetlne, wszystko poszło do przodu, mamy komórki, komputery, wszechobecny internet...

Zapewne powinnam się cieszyć, bo dzięki temu pewne sprawy stają się o wiele łatwiejsze. Nie myśl, że tego nie doceniam, staram się korzystać ze wszystkiego, co może mi pomóc nauczyć się czegoś nowego. Wracam jednak uparcie myślami do swojego dzieciństwa. Wtedy w szkołach przynajmniej nauczano jak się czyta i pisze nuty, czym się różni ćwierćnuta, od ósemki, półnuty, czy szesnastki. Pamiętam podręczniki, pamiętam zeszyty, i siebie - umiałam to wszystko o czym piszę. Potem nadeszły lata 90-te, i wszystko się zmieniło. Jak widać nie do końca na lepsze. Obserwowałam to z przerwami, kiedy mój o kilkanaście lat młodszy brat uczęszczał do szkoły, spadający poziom edukacji. Muzycznej i każdej innej, lecz muzycznej szczególnie. Tak się złożyło, że mój brat jest dj-em. A jednocześnie jest totalnym analfabetą muzycznym, tak samo jak ja, i 90% Polaków.

Na co dzień nie zastanawiamy się nad tym w jaki sposób muzyka na nas działa, i dlaczego tak bardzo jej potrzebujemy, zwłaszcza w tym najmłodszym wieku. Kilka dni temu spytałam koleżankę, czy zna zapisy nutowe. Odpowiedziała, że nie zna, i że do niczego jej to nie jest potrzebne, bo nie jest zawodowym muzykiem. 

I tu się pomyliła. 

Analfabetyzm muzyczny wziął się z kilku różnych powodów, m.in. metod jakimi uczy się muzyki. Powszechnie stosowane metody nauki gry na pianinie dla początkujących są nieskuteczne i niebezpieczne dla dzieci. Dlaczego? Z prostego powodu - bo metody stosowane w nauce zostały tak zaprojektowane, aby mógł z nich skorzystać bardzo mały odsetek ludzi, tylko tych, którzy posiadają doskonały słuch muzyczny. Cała reszta marnuje swój czas,  nie wynosząc żadnej wiedzy z takich lekcji, a przy okazji zniechęca się do muzyki na całe życie.  Mimo, że istnieje wiele metod nauczania muzyki mała ilość ludzi umie czytać nuty, i grać na instrumentach. Lekcje gry na fortepianie wiązały się swego czasu z tak dużą ilością rozczarowań, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, że co roku spada ilość osób, która chce kształcić swoje dzieci  w kierunku muzycznym. Ma to negatywny wpływ na naukę muzyki jako języka, uniwersalnego i międzynarodowego,  na muzykę jako rodzaj sztuki, i ogólnie na całą branżę muzyczną. Od 1956 roku, zgodnie z Niebieską Księga spadła o połowę sprzedaż fortepianów. Publicyści, wykonawcy i nauczyciele cierpią z powodu braku zainteresowania tematem. Przede wszystkim jednak cierpimy my sami, gdyż brak muzyki w naszym życiu zubaża naszą percepcję, ogranicza wyobraźnię,  zabija kreatywność, sprawia, że nasz mózg funkcjonuje słabiej. 

Na co dzień nie zdajemy sobie sprawy, że tak naprawdę jednak niewiele trzeba aby to zmienić, tym bardziej w Polsce, gdzie mamy tak wybitną popularyzatorkę muzyki jaką jest pani Lidia Bajkowska. Wymyśliła Ona i opracowała skuteczną metodę nauki gry na pianinie z której mogą korzystać wszyscy, począwszy od 2 letnich dzieci, do dorosłych w każdym wieku. Metoda ta polega na zaznajomieniu dzieci z czytaniem nut, jak i ze skomplikowanymi zasadami muzycznymi poprzez czytanie bajek, oraz ćwiczeń i zabaw dla dzieci dostosowanych do ich percepcji, bazujących na dziecięcej wyobraźni. Dzięki temu pojmowanie muzyki jest dla dzieci czymś naturalnym. Gdy zaczną się zapoznawać z nutami, czy grą na instrumentach, mają już opanowane najważniejsze "zasady" rządzące muzyką, przez co nauka jest dla nich zdecydowanie szybsza, łatwiejsza i przede wszystkim przyjemniejsza. Metoda ma za zadanie pokazać to, co w muzyce najważniejsze, uczyć i kształtować gust muzyczny  za pomocą zabawy.

W przypadku dorosłych treści kształcenia, i sposoby realizacji są rzecz jasna dostosowane do wieku i umiejętności.

Jaki z tego wniosek? Każdy może nauczyć się muzyki, w każdym wieku, w każdym miejscu na świecie. Jestem Mamą 3,5 letniej Natalii. Wiem, że dzięki metodzie p. Lidii nauczy się grać, zmniejszając grono analfabetów muzycznych. 


Powiązane filmy z Google Video

Loading...
Loading...