Kanał RSS
Kanał RSS

Wywiad z p. Lidią Bajkowską - część V

KONCEPCJA METODY LIDII BAJKOWSKIEJ
Metoda Lidii Bajkowskiej
autor fot.: Dorota Wodzińska

Iwona Adamczak: Chciałam zapytać, czy Konferencja zorganizowana przez Centrum Edukacji Nauczycieli Szkolnictwa Artystycznego (CENSA) pod patronatem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN). Która odbyła się  27 września 2012roku  w sali koncertowej Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie była dotychczasowym uwieńczeniem Pani działalności, jako twórcy zerówek muzycznych w Polsce pianistki, wybitnego, wieloletniego pedagoga, bestsellerowej pisarki, autorki książek metodycznych oraz muzycznych bajek i podręczników? 

LB : Powiedziałam bym, że raczej była podsumowaniem. Bo dalej zamierzam kontynuować swoje rozpoczęte dzieło na rzecz edukacji najmłodszych. Kiedy osoba prowadząca konferencję zadała retoryczne pytanie siedzącym na widowni wykładowcom, czy korzystali z moich muzycznych bajek i podręczników, niespodziewanie podniósł się las rąk. Po konferencji podpisywałam swoje książki, których dziś kupić nie można, ale nauczyciele przynieśli je ze sobą z domów.

Iwona Adamczak: Powrócę jednak to tematu zerówek muzycznych, których jest pani prekursorką. Kiedy i gdzie powstała pierwsza zerówka muzyczna w Polsce i jaka jest idea tych zerówek?

LB : Pierwszą w Polsce Klasę Zerową Szkoły Muzycznej (tzw. „Zerówkę Muzyczną”) otworzyłam w 1980 roku przy Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie w ramach swoich studiów doktoranckich na Wydziale Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki. Zajęcia oparte były na moim  autorskim programie edukacyjnym, gdzie po raz pierwszy w historii do nauki muzyki zastosowałam pedagogikę zabawy. Badania przeprowadzone wówczas przeze mnie pozwoliły mi  w następnych latach  na wypracowanie własnej. Pełnej metody edukacyjnej.

Metoda ta dziś jest nazwana „Metodą Lidii Bajkowskiej”. Ta prekursorska „Zerówka Muzyczna” i jej rewelacyjne wyniki pozwoliły w następnych latach narozpowszechnienie się tej właśnie formy edukacyjnej w kolejnych „Klasach Zerowych”, powstających przy wielu szkołach i uczelniach muzycznych w kraju.

Iwona Adamczak: Dostała Pani wiele nagród, może Pani wymienić niektóre z nich?

LB : Za „Bajkę o Piosence i nutkach”, wydaną w 1992 roku przez Wydawnictwo PWN, otrzymałam Nagrodę Ministra Kultury i Sztuki. Książkę rekomendowało Ministerstwo Edukacji Narodowej jako podręcznik. Objęta została  Funduszem Wspierania Literatury Polskiej i wpisana jest na prestiżową listę Instytutu Książki.

W 1994 roku „Bajka o piosence i nutkach”, za szczególne walory edukacyjne przyjazne każdemu dziecku, walory merytoryczne, metodyczne, literackie i graficzne została wyróżniona i sygnowana przez UNICEF wpisem i znakiem graficznym do książki, jako jedynego podręcznika na świecie.

Iwona Adamczak: A inne  publikacje?

LB : Takie książki jak: „Zaczarowane pianino”, „Porwanie Królewny Nutki” i „Teatr Marzeń” wydało Wydawnictwo Prószyński i S-ka a  „Sen o Muzyce” i pierwszą Kolorowankę ze śpiewającymi obrazkami z cyklu Pokoloruj Świat Muzyką wydała Fundacja FECWIS. .

Moje książki muzyczne cieszą się uznaniem, jako nowatorskie i skuteczne. Nie tylko mają silny ładunek edukacyjny, ale też są ukochanymi bajkami na dobranoc.

Iwona Adamczak: Czyli uczą i bawią jednocześnie?

 LB : Nie wyobrażam sobie, żeby uczyć małe dziecko pomijając zabawę.

Bajka „Porwanie królewny Nutki” ze względu na silną dramaturgię posłużyła jako scenariusz do sztuki teatralnej „Porwanie Nutki”, której premiera odbyła się w 1998 roku w Teatrze Młodego Widza TVP2, w reż. Leny Szurmiej, z muzyką Piotra Rubika i scenografią Julity Sander. W spektaklu wystąpili m. in.: Joanna Trzepiecińska, Artur Żmijewski, KarolinaDryzner, Paweł Deląg, Agnieszka Sitek oraz Ewa Porębska w postaci królewny Nutki. Był to również debiut aktorski Joanny Jabłczyńskiej, jako jednej  z dzieci-nutek.

Iwona Adamczak: A czym zajmuje się Pani dziś mając tak wielkie doświadczenie i dorobek twórczy?

LB : Po 42 latach praktyki pedagogicznej w zarówno w szkolnictwie artystycznym jak i ogólnokształcącym oraz w  innych placówkach oświatowych głównie w przedszkolnych, po  32 letniej pracy akompaniatora na scenach muzycznych i teatralnych,  postanowiłam uczyć i tworzyć dalej, pisać bajki  i komponować piosenki dla dzieci.  Moja miłość do muzyki i pasja nauczania jest tak silna, że nie skorzystam z dobrodziejstw zasłużonej emerytury.

Obecnie jestem Członkiem  Rady Fundacji FECWIS i zajmuje się walką z wykluczeniem muzycznym wśród dzieci. Statystyki wskazują, że problem analfabetyzmu muzycznego dotyka obecnie ponad 90% naszego społeczeństwa. Więcej aktualnych informacji o mnie i projekcie „Pokoloruj Świat” Fundacji FECWIS, którego celem jest przeciwdziałanie Analfabetyzmowi Muzycznemu, znajdzie Pani  na stronie: www.fecwis.org

Iwona Adamczak: Zacytuję jeden  z fragmentów  materiału metodycznego umieszczonego na stronach serwisu FECWIS, dotyczącego Pani osoby. Czy zgadza się Pani z taką oceną.

„Dziś, po przeszło 42 latach aktywnego wykorzystywania Metody Lidii Bajkowskiej przez tak bardzo wielu nauczycieli w Polsce, wychowała ona wyjątkowo liczne grono absolwentów, wśród których znajdujemy dziś: profesjonalnych artystów muzycznych, aktorów, nauczycieli i dyrektorów szkół muzycznych, a także szerokie grono „ludzi kultury”.  Można oceniać, iż dziś jest ok. 6 mln osób, które w dzieciństwie rozwijały swoją inteligencję, wrażliwość kulturalną i zainteresowania artystyczne dzięki edukacji w „Zerówkach Muzycznych” lub na lekcjach muzyki w klasach I – III Szkól Podstawowych, opartych na Metodzie Lidii Bajkowskiej.”

LB : Nigdy bym nie sądziła, że aż tylu ludzi poznało moją metodę. Skąd wzięła się taka liczba. Proszono mnie, żebym poświęciła kilka dni i napisała dokładnie, gdzie pracowałam, w jakich latach, w jakiś placówkach kulturalnych i oświatowych, ile mniej więcej dzieci było w grupach, klasach i fachowcy od ekonomii to obliczyli. Nawet nie wierzyłam, ale pokazali mi prosty rachunek.

Wszystko się zgadza. Jako bardzo młoda jeszcze nauczycielka jeździłam codziennie do dwóch a nawet trzech przedszkoli, gdzie w tamtych czasach było po 25 dzieci w grupie i wszędzie wprowadzam siedem  spersonifikowanych  nutek. Podobnie było w tysiąclatkach i szkołach muzycznych. To był drugi obieg nauczania, dzięki którym szkoła odnosiła większe sukcesy. Świadczą o tym setki dyplomów, wyróżnień i podziękowań, które przez tamte lata zebrałam.

Iwona Adamczak: Podobno dziś coraz bardziej korzysta się z Pani metod nauczania.

LB : Obecnie moja metoda obejmuje również coraz bardziej powiększającą się grupę przedszkoli i świetlic wychowawczych / pozaszkolnych. Niezależnie od miejsca i charakteru prowadzonych zajęć, mają one swoje korzenie i program bazujący na „Zerówkach Muzycznych”, które heroicznie walcząc z ówczesnymi władzami stworzyłam praktycznie sama. Celem ich było, jak już mówiłam, nie tylko przygotowanie dzieci do edukacji w szkole muzycznej, ale także przeciwdziałanie Analfabetyzmowi Muzycznemu wśród dzieci w szkołach ogólnokształcących.

Iwona  Adamczak: Dziękuję serdecznie za tę rozmowę. 


Powiązane filmy z Google Video

Loading...
Loading...