Kanał RSS
Kanał RSS

Dewastacja otuliny Kampinoskiego Parku Narodowego, a radny Wojcieszyna Sławomir Sumka

Rośnie nam społeczność Ekologicznej Sfory, która kilka dni temu zawiązała się na Facebooku. To cieszy. Ekologiczna Sfora to nieposłuszeństwo obywatelskie.

Cel mamy jeden, wspólnie i w porozumieniu walczyć z wszelkimi przejawami draństwa, którego wynikiem jest dewastacja przyrody. A przecież tyle mówi się o zrównoważonym rozwoju, czyli starajmy się tak gospodarować otaczającą nas przyrodą, aby po nas też coś zostało dla następnych pokoleń.

Niestety wielu, których każdego dnia mijamy, ma gdzieś zrównoważony rozwój, a na wszelkie protesty ekologów patrzy jeśli nie z wściekłością to z zacietrzewieniem. Czego ta banda wtrąca się do naszego życia.

Trzeba przyznać, że na taki stan rzeczy wielu ekologów czy ekolożek sobie zapracowało. Dużo stowarzyszeń czy fundacji zajmujących się ekologią tworzy po prostu banda pseudoekologów, która w ten sposób znalazła dla siebie miejsce do życia i najważniejsze robienia kasy. Tu zaprotestują, tam zaprotestują, a potem po cichutku dogadują się z zainteresowanymi i po chwili już przestają zajmować się np. zanieczyszczeniem jakie po sobie pozostawia np. pewna francuska cementowania. Inne źródło ich finansowania, to edukacja, której celem jest przemycanie w szkoleniach swojej wizji świata a tak przy okazji zgarniania dotacji unijnych.

Ale nie miało być o pseudoekologach czy innych cwanych organizacjach tylko o znanym już torze dodam, że treningowym w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego. Ten tor zbudował i użytkuje z rodziną niejaki Hubert Barszczewski prezes Stowarzyszenia Cross Team Stare Babice. Zbudował swoje dzieło w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego. A że tak przy okazji zdewastował środowisko otuliny, zmienił jej krajobraz na prawie księżycowy, to drobny szczegół przy tym, że hordy crossowych maniaków na swoich motorach spalinami i hałasem nadal rujnują świat, który potrzebuje ciszy.

Ci barbarzyńcy, lepiej wandale funkcjonują przy wsparciu miejscowej władzy, reprezentowanej m.in przez radnego Sławomira Sumkę. Ów radny nie widzi nic zdrożnego w istnieniu treningowego toru Cross Team Stare Babice. Więcej on ich w tym wspiera. Można by machnąć ręką gdyby trenowali na nieużytkach leżących gdzieś hen daleko. Ale nie mogę pojąć jak radnemu Sławomirowi Sumce nie przeszkadza fakt, istnienia toru w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego?

Można w takim razie postawić pytanie czy radny Sławomir Sumka jest osobą na tyle niewykształconą, z brakiem elementarnej wiedzy o prawach fizyki, że nie zdaje sobie sprawy ze szkód wyrządzanych przez trenujących sportowców?

Otóż Szanowny Czytelniku, radny Sławomir Sumka to człowiek wyedukowany, sam siebie określa, że jest ekspertem do spraw bezpieczeństwa na poziomie krajowym, z wykształceniem wyższym. Radny Sławomir Sumka to policjant, pracujący w Komendzie Głównej Policji w Warszawie. To nie byle jaki policjant. To elita polskiej policji. Jednym słowem to człowiek, którego nie można posądzać o brak elementarnej wiedzy na temat np. wpływu hałasu i spalin na środowisko naturalne w którym przebywa np. płochliwy ryś czy sfora wilków, o ptakach już nawet nie wspominam.

Dlatego stawiam pytanie, czemu radnemu policjantowi Sławomirowi Sumce nie przeszkadza fakt, że dewastowana jest otulina Kampinoskiego Parku Narodowego?

Dlaczego nie doprowadził do zamknięcia tego uciążliwego miejsca, które nijak nie wpisuje się w politykę opierającą się o zrównoważony rozwój? Więcej ten człowiek wspiera ludzi, którzy zdewastowali i nadal dewastują otulinę Kampinoskiego Parku Narodowego.

Wspierajmy się w naszej walce. Zapraszam wszystkich do polubienia na Facebooku EKOLOGICZNEJ SFORY.  Zapraszam do aktywnego włączenia się w Ekologiczną Sforę.