Kanał RSS
Kanał RSS

Poproszę trzy pomarańcze, dziesięć jajek i dziecko

Każdy z nas słyszał o polityce jednego dziecka w Chinach. Twórcy tego programu mieli bardzo szlachetne motywy – chcieli zmniejszyć przeludnienie, a co za tym idzie biedę wśród mieszkańców swojego kraju. Nie przewidzieli jednak jakie inne skutki będzie nieść za sobą ich decyzja.

            Obecnie rodziny mieszkające w miastach mogą posiadać tylko jedno dziecko, natomiast te mieszkające na wsi i mające gospodarstwo rolne – dwójkę. Ta różnica jest związana z tym, że w Chinach dzieci są często wykorzystywane jako tania siła robocza, a jak wiadomo, więcej pracy jest na roli niż w mieście. Także za zgodą rządu, żeby praca mogła się rozłożyć na większą liczbę osób, małżeństwa mieszkające na wsi mogą posiadać legalnie dwójkę potomków.

            Taki stan rzeczy stanowczo nie odpowiada Chińczykom, co daje możliwość zarobku porywaczom i handlarzom dzieci. Obecnie jest to proceder na wielką skalę, dzieci są porywane w jednej prowincji, by zostać sprzedane w drugiej. Najczęściej są kupowane przez wiejskie rodziny, które w ten sposób zakupują dodatkową siłę roboczą. Nie jest to transakcja tania, ale z pewnością procentuje w przyszłości. W końcu można wybrać, czy będzie to chłopiec czy dziewczynka i zdecydować w jakim wieku powinno być dziecko i jakiej budowy ciała.

            Dzięki takiej transakcji można zakupić dziecko, które będzie już zdolne do pracy. W ten sposób kupujący „ otrzymuje” osobę, która jest w stanie zapracować na swoje utrzymanie, w przeciwieństwie do niemowląt. W małe dzieci trzeba najpierw długo inwestować, aby później otrzymać coś w zamian.

            Porywaczom wystarcza chwila nieuwagi rodziców by uprowadzić dziecko. Jedna chwila, która na zawsze odmieni losy dziecka i jego rodziców, chwila za którą rodzice do końca swoich dni będą się obwiniać i analizować ją ciągle od początku, zadając sobie pytanie: ,,dlaczego nie byłem wystarczająco uważny?’’. Jednak mimo ogromnego smutku i żalu nie są w stanie cofnąć czasu.

            Większość rodziców porwanych dzieci już nigdy ich nie zobaczy. Mimo rozpaczliwych prób ich odnalezienia, wielu miesięcy/lat własnych śledztw zostają tylko ze wspomnieniami. Policja albo nie chce pomóc, albo nie wie, gdzie zacząć poszukiwania. W ten sposób dzieci są kupowane do nowych rodzin i nawet nie pamiętają drogi powrotnej do swojego prawdziwego domu.


Powiązane filmy z Google Video

Loading...
Loading...