Kanał RSS
Kanał RSS

Wolność słowa?

 

Wolność słowa? W niektórych przypadkach zbyt liberalnie traktuje się te wyrażenie. Przed chwilą dowiedziałam się o istniejącym w sieci portalu Świnia.pl, na którym użytkownicy mogą „podłożyć komuś świnię”. Zdaję sobie sprawę, że postem tym robię darmową reklamę portalu, jednak uważam, że warto powiadomić innych, że coś tak absurdalnego istnieje. Na portalu tym każdy może dodać zdjęcie dowolnej osoby podając jej dane i podpisując obrazek wszelkimi wulgaryzmami, jakie tylko przyjdą mu do głowy. Najwyraźniej niewiele osób przejmuje się faktem, że oczernianie innych jest zabronione pod groźbą kary przez ustawę. Absurdalne jest to, iż osoba oczerniana musi zapłacić 24 złote za usunięcie swojego zdjęcia z sieci. Nie potrafię wyobrazić sobie, jak można wpaść na pomysł takiego sposobu zarabiania. Ewidentnie na portalu tym siedzą głównie młode osoby, posługujące się językiem, którego elementy są dla mnie obce. Wiadome jest, że istniejąca w sieci anonimowość dodaje odwagi i pozwala na ujawnienie swoich myśli. Czy faktycznie każdy człowiek w głębi jest zdolny do takich czynów? Treści zamieszczone na tym portalu są skrajnie nieodpowiednie i nie wierzę, iż osoby je piszące nie używają wulgaryzmów w codziennym życiu. Czy portal ten wnosi coś dobrego? Nie wywołuje się na nim żadnej dyskusji, służy on jedynie do obrażania innych. Na policję wpłynęło już kilka skarg osób oczernionych, jednak dowiedziały się one, że na własną rękę muszą odkryć IP komputera, z którego upublicznione zostały wulgarne opisy. Portal ten sprawił, że zaczęłam zastanawiać się, czy Internet faktycznie jest zbawieniem dla ludzkości. Powoli zaczynam się przekonywać, że publiczna wymiana myśli nie powinna być dozwolona. Zwłaszcza w niektórych przypadkach. Oszem, istnieją tematy i wypowiedzi, które są kulturalne, jednak wiele z nich służy tylko i wyłącznie wulgarnej krytyce. Jak można zlikwidować ten problem? Może powinno się wprowadzić większą kontrolę nad treścią zamieszczaną w komentarzach?