Kanał RSS
Kanał RSS

Artykuły

W tamtym czasie wymiar sprawiedliwości stosował jeszcze kary śmierci. Gdy złapano Jacquesa – 24-latka z rodziny bankierów, pełnego marzeń o dalekich podróżach i zamiłowaniu do literatury – wyrok zapadł tylko jeden: gilotyna. Wykonano go 1 października 1957 roku. 

Trzy pierwsze lata spędził w izolatce, sam ze sobą. W izolatce, z której większość przestępców już nie wychodziła, bo nie byli w stanie znieść sami siebie, on wytrzymał. Pomimo „nie nadających się do życia warunków” (jak określił je tamtejszy kapelan), depresji, niemal rozpaczy, wytrwał. Dopiero po pięciu kolejnych latach ukazała mu się we śnie jego ofiara, Maria, która wręczyła mu 14 świetlistych lilii. To odmieniło jego życie.

Decyzja o morderstwie wydawać się może przesadzona. Obrońcy Alessandro w czasie procesu starali się udowodnić jego niepoczytalność w chwili popełnienia przestępstwa. Biegli psychiatrzy (ci sami, którzy leczyli matkę i brata) stwierdzili jednak pełnię władz umysłowych. Sam Alessandro, zeznając podczas procesu kanonizacyjnego Marii, przyznał, że zaplanował tę zbrodnię w pełni świadomy tego, co robi.

Jakże inna jest ich rzeczywistość, kiedy wracają do celi. Zatem należałoby ulżyć więźniom w ich samotności, zachęcając ich do utrzymywania stosunków z rodzinami, skłaniać ich do utrzymywania związków ze światem zewnętrznym. Trzeba zachęcać więźniów do wzajemnej pomocy, jak również do wspólnych działań na rzecz bardziej potrzebujących, zarówno w więzieniu, jak i poza jego murami. 

Jak tam będzie? Kto mi pomoże? Czy poradzimy sobie? Z takimi pytaniami i z ogromną niepewnością jechałam z Gdańska na kolejne rekolekcje do Domu „Uzdrowienia Chorych” w Głogowie (była to jesień 2008). Obawy moje były zbędne. W Głogowie czekali na nas wolontariusze – panowie z Zakładu Karnego. I tak było na wszystkich następnych rekolekcjach. A jeżdżę dwa razy w roku.

Już kolejny rok mijam ich na korytarzach mojego miejsca pracy. Niektórzy uśmiechają się z daleka, witając życzliwym dzień dobry, niektórzy przemykają bokiem, nie podnosząc głowy, niektórzy uprzejmie spieszą z pomocą w dźwiganiu Kotwic, otwierają po dżentelmeńsku drzwi, niektórzy tylko obserwują z daleka i nie mają ochoty na najmniejszy kontakt – z nikim. Kim naprawdę są? Dlaczego trafili do ZK? I o co chodzi z tymi tatuażami?

Dr Amelia Golema - "How to prevent musical illiteracy among children?" Lidia Bajkowska's Method and the Project of Music Education presented on 3dr International Conference "Music and Emotion" in Finland.  All materials You can find in this article and in this LINK.

 

Po Recitalu Atsuko Seta poświęciła chwilę na wywiady dla zgromadzonych mediów, aby potem udać się na spotkanie pokoncertowe z naszymi gośćmi. Zachwytu nad talentem pianistki nie było końca. Setki podziękowań, wzruszeń i komplementów – tak można by ocenić ponad dwugodzinne spotkanie.   

Okazuje się, że nauka czytania nut, ma ogromy wpływ na rozwój i aktywizację płata ciemieniowego mózgu, który "specjalizuje się w umiejscowieniu obiektów w przestrzeni i czasie oraz jest także zaangażowany w przetwarzanie matematyki, a w szczególności w reprezentowanie wielkości."

Muzyczne bajki były we mnie od zawsze. Zerówki muzyczne zmusiły mnie, żeby zacząć je spisywać na zajęcia, a dzieci podsuwały mi jeszcze nowe pomysły.

Po 42 latach praktyki pedagogicznej w zarówno w szkolnictwie artystycznym jak i ogólnokształcącym oraz w  innych placówkach oświatowych głównie w przedszkolnych, po  32 letniej pracy akompaniatora na scenach muzycznych i teatralnych,  postanowiłam uczyć i tworzyć dalej, pisać bajki  i komponować piosenki dla dzieci.  Moja miłość do muzyki i pasja nauczania jest tak silna, że nie skorzystam z dobrodziejstw zasłużonej emerytury.

Uczestniczyłam w kursach (CPARA), dzięki którym uzyskałam później kategorie S jako instruktor teatralny i mogłam prowadzić amatorskie zespoły dziecięce. Nie ukrywam, że  pomogło mi to potem w prowadzeniu zajęć muzycznych, które korelowałam z dramą, poezją, ruchem, tańcem, działaniami plastycznymi. 

Kolejną z form, psychoterapii, która polecam jest "muzykoterapia". Arystoteles powiedział kiedyś, że niektórzy ludzie pod wpływem melodii wprawiających duszę w stan zachwytu uspakajają się, jak gdyby zażyli lekarstwo lub środek uśmierzający. Muzyka ułatwia projekcję emocji, aktywizuje procesy poznawcze i wyobraźnię. 

To był jeden z najważniejszych dni w moim życiu. O warszawskim Liceum Muzycznym mówiono, że to kuźnia talentów i dostać się do tej szkoły jest bardzo trudno. Byłam przekonana, że nie zdam. (...) Na egzaminy do jedynego wówczas Liceum Muzycznego w Warszawie przyjeżdżali  najzdolniejsi absolwenci podstawowych szkół muzycznych z całej Polski. 

Obserwacja dzieci po kilku miesiącach pracy Metodą Lidii Bajkowskiej pozawala na zauważenie wielu profitow w rozwoju, zachowaniu i uwrażliwieniu dzieci. Dlatego Panie gorąco polecją tę metodę innym placówkom. 

Muzyka od zawsze była mi bliska i chętnie stosuję ją w pracy z dziecmi, ale metoda pani Lidii Bajkowskiej wywarła na mnie ogromne wrażenie. 

Renata Jakoniuk

Zawsze jednak wydawało mi się to zbyt trudne. Jednak po kilku lekcjach, za pomocą prostej metody, stworzonej przez Panią Lidię, odkryłam, że jestem w stanie się tego nauczyć, co więcej – jestem w stanie uczyć innych, np. dzieci.

Marta Krajewska

Wierzę, że „Bajka o Piosence i nutkach” powinna obowiązkowo znaleźć się w każdym przedszkolu oraz w klasach 1-3 w szkole. Żałuję tylko, że odkryłam to 20 lat za późno, by przynieść korzyści dzieciom, które uczyłam.

Mery Dunlop

Myślałam, że to będzie jedna z wielu proponowanych metod. Zajęcia prowadzone przez Panią Lidię Bajkowską pokazały mi jednak, że jest to nowy sposób na zainspirowanie dzieci muzyką. Zadziwiło mnie w jaki łatwy i szybki sposób, dzieci mogą opanować grę na fortepianie posługując się muzycznymi kontrastami w obrazkach. 

dyr. - Dorota Augsburg

 

Pamiętam: egzaminy, dyrektor Kawecką, popisy i ten najważniejszy koncert w Teatrze Polskim, gdzie grałam sonatinę Clementiego. Musiałam być mała, bo podstawiono mi krzesełko pod nogi... 

I część wywiadu z Panią Lidią Bajkowską, pisarką, autorką muzycznych bajek edukacyjnych, nagrodzoną przez Ministra Kultury i Sztuki, uhonorowaną nagrodą UNICEF, twórcą jedynej na świecie holistycznej metody nauki muzyki dla najmłodszych dzieci.

Zapraszamy również do przeczytania najbliższego wydania dwutygodnika "DOBRY ZNAK", gdzie ukaże się kolejna część wywiadu.

 

Wizerunki osób, które twierdzą, iż dotknęły dna, z którego udało im sie odbić - stanowią treść wystawy fotograficznej „Dojrzyj w nas człowieka” autorstwa Krzysztofa Jędrzejewskiego i Jurka Koniecznego. Fotografiom ludzi spotkanych, być może, na krakowskim dworcu kolejowym czy każdym innym, towarzyszą lapidarne opisy ich losów, refleksje i  główne przesłanie:

"A król, odpowiadając, powie im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, to mnie uczyniliście."(Mt.25,40)

Jakiś czas temu nasza fundacja rozpoczęła współpracę z Fundacją ESPA, włączyliśmy się do akcji pomocy dzieciom na Filipinach, przesyłając im muzyczne kolorowanki - edukacyjne książeczki stworzone na podstawie metody wybitnej Autorki p. Lidii Bajkowskiej, z których dzieci mogą nauczyć się rozpoznawania kontrastów muzycznych.

Obecnie dziecko może być wzmacniane tylko pozytywnie, czyli nagradzane za dobre zachowanie, dobre wyniki itd., natomiast nie może być karcone, czyli nie nauczy się, że złe rzeczy nie popłacają i czeka za nie kara.