Kanał RSS
Kanał RSS

Inspirujmy się drugim człowiekiem!

Taniec i muzyka. Edukacja Taneczna DanceSpace
Karin Wobig

 

 

Po raz kolejny chciałabym podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami w dziedzinie muzyki i tańca. Nie czuję się ekspertem w obu tych dziedzinach, jednak oba te zagadnienia są mi po prostu drogie - szczególnie taniec!

Dziś napisze o młodym człowieku, którego poznałam jakiś czas temu. Jego korzenie sięgają obszarów Afryki, skąd pochodzą jego rodzice - obecnie mieszkający w Ameryce Południowej. On wyjechał do innego kraju w poszukiwaniu pracy, ponieważ chciał pomoc swoim rodzicom - niestety w Polsce też nie było lekko…

Rozmawiałam z nim dużo o muzyce, ponieważ bardzo szybko dostrzegłam, że w jego życiu odgrywa ona nawet większa rolę, niż w moim. Od razu dało się zaobserwować jak bardzo jest to osoba muzykalna. Posiadał niesamowitą wrażliwość muzyczną. Uważam, że "my" Europejczycy nie mamy w sobie tak silnego poczucia rytmu, nie słyszymy muzyki tak dobrze i dogłębnie jak "oni". Mam wrażenie, że tam wysysa się „muzykalność” (a szczególnie poczucie rytmu) z mlekiem matki. Zresztą sam opowiadał mi, że w jego kraju większość ludzi czuje i kocha muzykę i taniec. Ludzie w Afryce są pogodni i uwielbiają śpiewać, tańczyć - nawet w trudnych momentach swego życia, a może zwłaszcza w tychmomentach. Muzyka i taniec sprawiają, że ci ludzie zapominają o zmartwieniach i kłopotach, a tych naprawdę im nie brakuje… Ponadto sprawiają, że mogą się odprężyć i na chwile zapomnieć!

Mój przyjaciel nie tylko był niesamowicie muzykalny, ale też świetnie tańczył (widziałam!) i choć ja zajmuje się innym rodzajem tańca, niż on, to zaprezentował się świetnie i zrobił na mnie ogromne wrażenie.

My w Europie nie słyszymy muzyki tak dobrze, jak tam - nie przychodzi to nam, aż tak naturalnie i łatwo, jak tamtym ludziom, niestety. Myślę sobie, że może to dlatego, bo nie mamy nigdy czasu. Wiecznie zabiegani, zapracowani, zmęczeni gonitwą za pieniędzmi, za "chlebem". Większość z nas nie ma chwili by zatrzymać się na moment, odetchnąć głęboko, pomyśleć, wyciszyć się i posłuchać „dobrej” muzyki. Wielu zapomina, że muzyka pomaga zrelaksować się, zapomnieć o troskach i kłopotach.

W tym właśnie pomaga mi taniec. Któregoś razu usłyszałam od mojego afrykańskiego przyjaciela piękne słowa, że muzyka jest dla niego tak naturalna rzeczą, jak potrzeba snu, jedzenia czy nawet umycia się. Każdegodnia niezależnie od tego, co robi czy jaka jest pora dnia, np. przechodząc przez ulice, nuci sobie jakąś melodię, która w danej chwili przyszła mu do głowy. Nawet, gdy idzie wsłuchuje się w rytm własnych kroków i słyszy muzykę albo wystukuje sobie rytm. Potrafił też samymi ustami wyczarowywać piękne melodie.

Pisze o nim, ponieważ spotkanie go dało mi wiele do myślenia. Ja, choć znajdowałam się w lepszej sytuacji od niego, nie byłam tak radosna, tak spontaniczna, potrafiąca się cieszyć każdą drobnostką. Od tej pory próbowałam to zmienić! Niekiedy wystarczy zaśpiewać coś, zanucić, zatańczyć… a świat zaraz wydaje się "lepszy" i weselszy.

U nas jest taki tok myślenia: bez muzyki, bez tańca czy w ogóle bez pasji można żyć, ale bez chleba nie! Nie mówię, że to źle - owszem bez tego, ani rusz (praca i pieniądze są potrzebne do życia), tylko oprócz tego jest też coś równie ważnego. Myślę, że nasze zamiłowania, to do czego mamy zdolności i predyspozycje powinno w hierarchii znajdować się na podobnej pozycji.

Pomyślcie jakie życie jest szare bez pasji, co to w ogóle za życie? Dlaczego pozbawiamy się z własnej woli tego, co przynosi radość?Sądzę, że lepiej i ciekawiej żyje się w otoczeniu dźwięków nawet tych niepozornych, kiedy podśpiewujemy sobie pod nosem. Muzyka jest w duszy.

Często tak mam, że długi czas po zajęciach z tańca muzyka, dźwięki, rytmy "idą" razem ze mną i towarzyszą mi w moim dość długim powrocie, z cotygodniowych zajęć w innym mieście, do domu.

 


Powiązane filmy z Google Video

Loading...
Loading...