Kanał RSS
Kanał RSS

Janusz Korczak – pisarz, lekarz, wychowawca – 70 rocznica śmierci (część 1/3)

Janusz Korczak

Inauguracja Roku Janusza Korczaka rozpoczęła się w  Warszawie, w Żydowskim Instytucie Historycznym, w czwartek 5 stycznia o godz. 18.00.

Pierwszy wykład, w ramach sześciomiesięcznego cyklu spotkań wygłosiła Krystyna Starczewska, dyrektorka zespołu szkół „Bednarska”. Krystyna Starczewska jest wybitną postacią polskiego szkolnictwa społecznego, innowatorką nawiązująca w teorii oraz praktyce do pedagogicznej myśli Janusza Korczaka, jednego z największych autorytetów moralnych ludzkości, takich jak  Sokrates, Jan Henryk Pestalozzi,  Mahatma Gandhi czy Albert Schweitzer. Sala była wypełniona po brzegi.
Wykład był ilustrowany archiwalnymi filmami oraz zdjęciami i składał się z dwóch części. Cześć pierwsza przybliżyła postać Janusza Korczaka i dzieło jego życia, wpisujące się w wielki „przewrót kopernikański” w nowoczesnym wychowaniu a w części drugiej omówione zostały metody nauczania i wychowania Krystyny Starczewskiej oparte na idei liberalnej, korczakowskiej pedagogiki. Było to niezwykle pouczające spotkanie, również  dla tych, którzy znają dzieło życia i sylwetkę tego pedagoga wszechczasów.

Miałam szczęście zająć jedno z bliższych miejsc i robić  notatki, które na gorąco postanowiłam opisać.
Trudno na jednym wykładzie podsumować ponad 40 lat działalności Janusza Korczaka  jako lekarza z wykształcenia i zawodu, poety-pisarza z zamiłowania oraz wychowawcy i pedagoga z powołania i wyboru więc napiszę tylko o rzeczach najważniejszych.

Janusz Korczak nazywał się Henryk Goldszmit.  Swój późniejszy pseudonim literacki wziął od Ignacego Kraszewskiego. Zafascynowany Historią o Janaszu Korczaku i pięknej miecznikównie, stał się Januszem Korczakiem. Urodził się w Warszawie, 22 lipca 1878 lub 1879 r. w zasymilowanej, inteligenckiej, prawniczo – lekarskiej rodzinie żydowskiej, silnie związanej z polskością i jej kulturą. Wyrastał we wspólnej dla chrześcijaństwa i judaizmu tradycji biblijnej, które dziś wolno łączyć ze sobą.  Dziadkowie  małego Henryka, nie porzucając wyznania, zbliżali się do polskości poprzez  imiona nadawane swoim dzieciom oraz wykształcenie uzyskiwane w polskich gimnazjach i umiłowanie do polskiej literatury i języka. Szczęśliwy i beztroski świat dzieciństwa przyszłego pisarza, myśliciela i wychowawcy zburzyła śmierć ojca. Ukojenia szukał w książkach. Pisał potem w pamiętnikach „Świat mi znikł sprzed oczu, tylko książka istniała”. Od 15 roku życia przechodził prawdziwą furię czytania i samouctwa. Janusz Korczak, bo już na niego nikt inaczej dziś nie mówi, będąc jeszcze uczniem gimnazjum zaczął  próbować swoich sił literackich. W latach 1891 – 1898 uczęszczał do Praskiego Gimnazjum, które ze  zbiegu ówczesnych ulic Brukowej i Namiestnikowskiej przeniesiono w 1905 roku (w tym samym roku, w którym Janusz Korczak, 17 marca otrzymał  tytuł lekarza) do własnego gmachu na rogu ulic Jagielońskiej i Zygmuntowskiej. Istnieje tam do dziś jako Liceum Ogólnokształcące im. Władysława IV (ul.Jagielońska 38). W gmachu liceum znajduje się tablica pamiątkowa ku czci Janusza Korczaka.  Studia na Wydziale Lekarskim Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego, których wydział mieścił się w Pałacu Kazimierzowskim przy ulicy Krakowskie Przedmieście, które jak już pisałam zwieńczone zostały tytułem lekarza,  również nie przeszkodziły młodemu Korczakowi w pisaniu.

W między czasie, w 1900 roku, Korczak uczęszczał  na wykłady wybitnych uczonych polskich, tzw. profesorów bez katedr do  tajnego „Uniwersytetu Latającego„. Tam,  poza kuratelą zaborczych władz carskich, tajny uniwersytet mógł mieć zadowalający poziom.
Janusz Korczak  stał się znanym literatem i felietonistą. Związany z Warszawą, w „Kajtusiu Czarodzieju” i w „Pamiętnikach” opisuje ustami swoich bohaterów miłość do Ogrodu Saskiego, szarej Wisły i  ulic, gdzie  mieszkał z rodzicami (Bielańska, Krakowskie Przedmieście, Miodowa, Plac Krasińskich, Świętojerska, Nowosenatorska).
Wrażliwość na widok nędzy, wyzysku i zniewolenia, które w tamtych czasach były jednak na porządku dziennym, zbliżyła młodego Korczaka do kręgu niepokornej, niezależnej inteligencji warszawskiej początku  dwudziestego wieku.
Współpracował z czasopismami radykalnymi, reprezentującymi szeroko pojęty obóz postępowej, radykalno-demokratycznej inteligencji, w którym dominowały tendencje socjalistyczne. Współpracownikami pisma byli ówcześni postępowi pisarze, publicyści i badacze, jak  Nałkowski, Straszewicz, Dawid, Dygasiński, Prus, Asnyk, Konopnicka.
Bunt Korczaka widzącego niesprawiedliwość społeczną, która najbardziej uderzała w dzieci, wzrastał z każdym dniem. Kierując się zasadą Stefana Żeromskiego, że „człowiek to rzecz święta, której krzywdzić nikomu nie wolno”, Janusz Korczak czuł się odpowiedzialny za wszechobecne zło, z którym, jako prawdziwy socjalista pogodzić się nie mógł. Wstąpił na drogę konkretnego czynu, co go wyróżniło wśród innych postępowych pisarzy. Na początku swojej drogi zawodowej, określił się , „iż głównie interesuje się tym wszystkim, co wiąże się z dzieckiem” i że, „niewypowiedzianie obchodzą go sprawy wychowawcze”.
Dziecko i jego dobro postawił w centrum zainteresowań całego procesu wychowawczego i myśli pedagogicznej. Nade wszystko oddał się dzieciom proletariatu i dzieciom opuszczonym, rezygnując  z  założenia własnej rodziny na rzecz  osieroconych.  „Za syna – napisał – wybrałem ideę służenia dziecku i jego sprawie”.

C.D.N.


Powiązane filmy z Google Video

Loading...
Loading...