Kanał RSS
Kanał RSS

Artykuły

 W czasie tych prac plastycznych dzieci śpiewały kolędy, żeby przy wigilijnym stole dać prawdziwy bożonarodzeniowy koncert. Potem przychodził święty Mikołaj, były prezenty, zimne ognie, pałaszowanie bakalii, słuchanie kolęd i pastorałek. 

Dziś już nie ma pysznych czekoladek w bombonierkach od Semadeniego i wielosmakowej lub marmurkowej chałwy, która była tylko w żydowskich sklepikach, podobnie jak wspaniałych chałek, do których nie umywały się najlepsze ciastka. Nie ma melodyjnej klezmerskiej muzyki... 

Muzyka klasyczna ma natomiast wpływ pozytywny na samopoczucie. Świadomość ludzi związana z dobroczynnym oddziaływaniem tej muzyki na człowieka jest jeszcze niezbyt duża na świecie.

Miałam szczęście, że los postawił na mojej drodze, choć na krótko, prof. Ryszarda Baksta, geniusza i legendę pianistyki polskiej, zarazem skromnego człowieka i oddanego pedagoga. Byłam jego uczennicą. 

O jedynym po wojnie warszawskim Liceum Muzycznym, które funkcjonowało w latach 1950-1964, mówiono: kuźnia talentów. Na konkursowe egzaminy wstępne przyjeżdżali najzdolniejsi absolwenci podstawowych szkół muzycznych z całej Polski.

Dlaczego teatr dziecięcy, szkolny czy przedszkolny, nie może stać na wysokim poziomie artystycznym, z piękną scenografią, dekoracjami, kostiumami, być pełen światła, poezji, ruchu i muzyki? 

Pani Maria Twardowska pewnie kochała Chopina, bo każdą lekcję zaczynała od zagrania uczniowi jakiegoś mazurka, walca czy poloneza. Rozcierała zgrabiałe palce i grała te utwory z pasją i uczuciem.

Odnoszę też wrażenie, że na castingach pojawia się więcej zagranicznych tańców ludowych (Szkocji, Rosji, Grecji, Hiszpanii itp.) niż tego, co powinno być nam najbliższe. Z zachowań i ocen jury można również wywnioskować, że tańce ludowe to jakaś podkategoria, gorsza klasa, gdyż mimo często ciekawych wykonań, do finału nikt nie doszedł… 

Goodbye My Joy – to efekt międzynarodowej współpracy zespołu Lebowski - polskich specjalistów od muzyki instrumentalnej z ikoną europejskiego jazzu, wybitnym niemieckim trębaczem Markusem Stockhausenem.

Japończycy kochają wszystko, co jest doskonałe, a taka jest muzyka Fryderyka Chopina, która poprzez swoją melancholię, liryzm, dramatyzm i zmysłowość trafia do serca. 

Bitwa Warszawka, jest wspaniałym sfilmowanym dokumentem historycznym, który uświadomił raz na zawsze światu, że  gdyby nie determinacja żołnierzy polskich i talent naczelnego wodza Józefa Piłsudskiego, inwazja bolszewików rozlała by zbrodniczy komunizm na cała Europę a może i na cały świat...

Wcześniejsza, miła zabawa zamienia się w horror, a gdy dorastają do wieku młodzieńczego, zaczynają mieć fobie na sam widok orkiestry symfonicznej. Doprowadzają do tego traumatyczne wspomnienia związane z nauką gry na flecie w szkole, który był za wcześnie wprowadzony.

Próby i kombinacje stworzenia w starszych klasach „muzyko-plastycznych” lekcji (pod sympatyczną nazwą „sztuka”) też nie zdały egzaminu, bo gdzie szukać dwufakultatywnych nauczycieli, muzyko-plastyków czy odwrotnie, i czy w ogóle są tacy?

Kiedy w sierpniu 1942 r. wywieziono Dom Sierot do obozu w Treblince, dzieci ustawiono w czwórki, na czele szedł Korczak z podniesioną głową, bez kapelusza, trzymając dwoje dzieci za ręce - prowadził swych 200 wychowanków, mówiąc, że jadą „na wycieczkę”.

Muzyka uwrażliwia na piękno i dobro, jest niezbędna w procesie wychowawczym, odciąga od złych nawyków, a w skali makro - podnosi poziom kultury całego narodu.

Konkursy  Chopinowskie  przybliżały wielu ludziom czasy przedwojennej, wytwornej Warszawy, owych salonów romantycznych,  gdzie w domach grano utwory Fryderyka Chopina,  śpiewano pieśni Stanisława  Moniuszki, recytowano dzieła Juliusza  Słowackiego czy Adama Mickiewicza.

(...) nie dostrzegając zagrożeń, jakie niesie ze sobą słuchanie zbyt głośnej muzyki rockowej lub jeszcze cięższych, metalowych gatunków, które zdecydowanie mają bezpośredni wpływ na zaburzenia zachowań, nadpobudliwość, lęki, kłopoty z zapamiętywaniem, a nawet obniżenie inteligencji.

Czytając Klezmera przeżywamy chwile napięcia, oglądając fotografie z tamtych pięknych, a potem tragicznych lat i czujemy gniew. Do czego zdolny jest człowiek, do czego doprowadziły zbrodnicze systemy stalinizmu i hitleryzmu?

(...)  Ale już po przeczytaniu pierwszej strony, wiedziałam, że jest to poruszające i autentyczne dzieło, dramat i dokument o utalentowanym i wrażliwym muzyku, który przeżył własną śmierć i piekło Holokaustu.

Dla dzieci i młodzieży w szkole czy w przedszkolu muzyka poważna nie przedstawia większej wartości. Uczniów zmusza się do słuchania trudnego repertuaru na lekcjach czy organizowanych szkolnych koncertach. Inaczej jest np. w teatrze.

Tylko wówczas, kiedy system penitencjarny opiera się na elementarnej prawdzie dynamizmu osoby ludzkiej, możliwości rozwoju moralnego, więzienie daje człowiekowi uwięzionemu realną szansę pełnego powrotu do społeczeństwa. Jeśli zaś w systemie wymierzania kary zabraknie podstawowego szacunku dla ludzkiej godności więźniów, więzienia przemieniają się czasem w szkoły nowych przestępców oraz w miejsca, w których pogłębia się wyobcowanie, a nawet nienawiść do społeczeństwa.

Błogosławiona zatem niech będzie ta chwila, gdy dane mi jest odwiedzić – podczas czwartej pielgrzymki do Ojczyzny – więzienie w Płocku. Wiele razy już odwiedzałem więzienia i więźniów w ciągu lat mojej papieskiej posługi w Rzymie, w Italii i w innych krajach świata. W Polsce po raz pierwszy…

To wyzwolenie, jakiego Chrystus dokonał prawdą swej Ewangelii, a ostatecznie ewangelią swego krzyża i zmartwychwstania, zachowując swój charakter nade wszystko duchowy i „wewnętrzny”, posiada równocześnie zasięg uniwersalny, jest przeznaczone dla wszystkich ludzi. 

Tak więc zbawcze wyzwolenie, którego Chrystus dokonuje w stosunku do człowieka, zawiera w sobie niejako dwa wymiary: wyzwolenie „od” (zła) i wyzwolenie „do” (dobra), które są wewnętrznie spójne, wzajemnie się warunkują i wzajemnie dopełniają.